Archive for Maj 2013

 Tydzień temu na stronie Wejherowo.pl, stanowiącej niejako pewnego rodzaju lokalną telewizję internetową i konkurencje TTMu (który z kolei ma nad nią tą przewagę że rzeczywiście można go oglądać za pomocą odbiornika telewizyjnego, bez dostępu do internetu) ukazał się reportaż z moim udziałem. Udziałem skromnym, ale zawsze udziałem. Zainteresowanych zapraszam do kliknięcia: (klik).

I screen:

PS. Łażą po tej nowej, pięknej Filharmonii (zachęcam do Googlania: Filharmonia Kaszubska) z wielką profesjonalną kamerą i robią reportaż. A po kilku dniach wrzucają na stronę film bez jakości HD… 

Read Full Post »

 Najmniejszy regularny zestaw zeszłorocznego Hobbita wybitnie długo czekał na mej półce (klik), na swoje pięć minut przed kamerą. Stał tam w gruncie rzeczy ponad 3 miesiące. Po drodze nawet jego główny przedstawiciel załapał się na występ w recenzji Gormiti series 1 (klik). Tyleż samo czekało nagranie z jego otwierania – tak, nagrałem otwieranie zestawu pomimo tego że nie miałem wówczas zamiaru go recenzować – uwierzcie, nie pierwszy i nie ostatni raz.

W każdym razie jakby nie patrzeć się doczekał. Ba! Nawet zmieściłem się w 3 tygodniach w motywowaniu się do znalezienia brakującego klipu z otwierania i zmontowania materiału. I jest. Będzie. 1 czerwca o 12:00 – i gdybyście regularnie zaglądali w kalendarz publikacji wiedzielibyście wcześniej… że tego dnia o tej godzinie będzie jakaś recenzja. W każdym razie myślę jest na co czekać – jak zawsze kiedy biorę się za tę linię klocków.

Read Full Post »

 Seria MS Minifigi, nabrała ostatnimi czasy niespotykanej wręcz wcześniej regularności jakiej nie udało się osiągnąć nawet pierwszym odcinkom Morza Studów, bo liczonej nie w dniach, a w godzinach. Począwszy od 10 odcinka, co wtorek o 14:30 ukazuje się kolejny odcinek tego cyklu, poświęconego minifigom kolekcjonerskim – a wszytko to w sporym stopniu zasługa naszego kalendarza publikacji który mnie do tego solidnie zmotywował.

Otwieramy Minifigures series 8 ekspresowo (MS Minifigi #12)
Kolejnym odcinkiem serii MS Minifigi stał się materiał nagrany pod wpływem impulsu. Troszkę na szybko i zbyt pobieżnie, acz nadal bardzo treściwie. Najważniejsze jest jednak to że podczas nagrywania dobrze się bawiłem, i chociażby z tego powodu warto opublikować ten materiał. 

Otwieramy Minifigures series 10 (MS Minifigi #13)
Saszetka dziesiątej serii minifigów kolekcjonerskich i kolejna próba znalezienia Mr. Golda. hmm… a może raczej kolejny ‚zwykły’ minifig którego postanowiłem mieć w kolekcji? Tylko jaki? Ja już znam odpowiedź – teraz pora na was! Zapraszam!

Czy uda się utrzymać taką sytuację z MS Minifigi na dłuższą metę? Zapewne nie, bo mam w zwyczaju dość często zmieniać moje centra zainteresowań, a co za tym idzie robić filmy rzutami tematycznymi. Pamiętajmy jednak że natura nie zna próżni…

Read Full Post »

Niespełna miesiąc temu, poinformowałem was w Morzu Studów o ekskluzywnym zestawie od LEGO Lord of the Rings (klik), który ma być dostępny w Lipcu. Obiecałem wam też wówczas że wyrażę na blogu o nim szerszą opinię, bo nie chciałem tego robić po wpływem emocji, ani spóźnić się na 18nastkę do Sopotu (nie, nie moją osiemnastkę, na nią będzie trzeba jeszcze ze 3-4 miesiące poczekać). No to jedziemy.


Zacznijmy może od faktów: 73 centymentry wysokości, 2359 elementów, 5 minifigurek + orzeł i ent. Wieża ma 6 pomieszczeń umieszczonych jedno nad drugim i jest otwarta z jednej strony. Nie otwierana, a otwarta – co wielu osobom tak dobitnie przeszkadza że lubują się w powtarzaniu tego za każdym razem kiedy poruszany jest temat Wieży.

Całokształt budowli jest wykonany w sposób bardzo szczegółowy i dopracowany. Nie ma tu niczego zrobionego na odczepkę, dodanego całkowicie niepotrzebnie, co najprawdopodobniej zawdzięczamy faktowi iż była ona konstruowana przez trzech projektantów, a nie jednego jak to zazwyczaj bywa – każda z osób dostała za zadanie zająć się dwoma piętrami. O ile taki zabieg początkowo może wydawać się nam bezcelowy i zastosowany jedynie dla przyspieszenia prac, po głębszym zastanowieniu dostrzegamy inny zasadniczy walor. Każda osoba tworząca swoją konstrukcję chce dodać do niej coś swojego, kreatywnego, zastosować jakąś ciekawą technikę. Jeśli jednak ma zrobić 6 pokojową wieżę to dopracowując do granic możliwości bibliotekę i pracownie alchemiczną, nie przyłoży aż takiej uwagi do piwnicy, a w przypadku kiedy każdy ma do wykonania tylko dwa pomieszczenia, dopracuje każde do granic możliwości. I w Orthancu właśnie tak jest. Wszystko dopięte na ostatni guzik.

 Kolejną kwestią jest fakt iż 10237 to zestaw zawierający zadziwiająco wiele must haveów z linii LotR i Hobbit. Do zakupu Ataku Wargów (klik) czy Ucieczki przed Pająkami (klik) zachęcały nas kanie, do zakupu Kuźni Orków zachęcały nas hełmy i tarcze Uruków, z nadrukiem łapek, a jednym z najważniejszych atutów tegorocznej Czarnej Bramy jest Wielki Orzeł. Wszystkie wymienione akcesoria są obecne w Sarumańskiej Wieży, co sprawia iż jej właściciel może poczuć iż posiada prawdziwą kwintesencję serii klocków na podstawie twórczości Jacksona, na postawie twórczości Tolkiena.

Pojawia się jednak mały zgrzyt, który nie jest wadą samej wieży, a bardziej całokształtu kolekcji LotR. Największy tegoroczny zestaw, przeczy sensowi istnienia najmniejszego, zawierającego – przypomnijmy – Gadlalfa Szarego, Sarumana i palatnir. Z jednej strony jest to plus dla tych którzy nie chcą zaopatrywać się z zestaw większy, a z drugiej niewykorzystanie możliwości.

I tutaj wchodzimy na temat samego podejścia do serii klocków. W momencie w którym mamy do czynienia z serią nielicencjonowaną, interesuje nas to aby ukazały się w niej zestawy których będziemy pożądać, zawierające interesujące nas elementy czy figurki. Zwracanie jakiejkolwiek uwagi na inne zestawy serii będące poza naszymi zainteresowaniami czy zasięgiem finansowym, jest kompletnie bezcelowe.

Jednak takiego sposobu myślenia nie możemy – a przynajmniej nie powinniśmy, przekładać na serie licencjonowane, bo tu sprawa ma się zupełnie inaczej. Postaci wchodzące w skład danego uniwersum są już z góry określone i sprecyzowane, a poziom dopracowania figurek z reguły nie pozwala nam na utworzenie brakującej w serii postaci z elementów innych figurek. Dlatego też, nie wiem jak inni, ale Ja patrzę na nowo pojawiające się zestawy pod kątem rozszerzania uniwersum. Zastanawiam się czy ukaże się figurka Galadrieli czy Gothmoga, i cieszę się obecnością Theodena i Elronda nie dlatego że muszę ich mieć, tylko dlatego że mam wówczas świadomość ich istnienia i tego że z każdą figurką oddanie świata książek J.R.R. Tolkiena jest coraz bardziej dokładne i gdybym chciał, mógłbym takie postaci pozyskać.

Dlatego też z tak dużym niesmakiem patrzę na zestawy w których brak postaci ekskluzywnych dla tego zestawu, bo zdaję sobie sprawę że LotR może się za chwilę skończyć, a wówczas zostaniemy bez wielu ważnych postaci, z których część można by było wsadzić do takiego zestawiku za 5 dych, chociażby – i już było by o te kilka więcej w ogólnym rozrachunku.

I jeśli chodzi o podejście do tej właśnie kwestii, twórcy spisali się bardzo dobrze. Prócz czarodziejów których zabraknąć nie mogło i Mordor Orka z Urukiem-Hai – związanych z opisaną wyżej kwintesencją, dostajemy również Grimę oraz Drzewca. Ja, szczególnie ucieszyłem się z tego drugiego, bo zawsze marzył mi się zestaw Drzewiec + Merry + Pipin + Ork do zdeptania. Tutaj mamy nawet lepszy scenariusz bo dostajemy drzewca przy okazji, a nie jako główny temat zestawu więc z punktu widzenia rozszerzania uniwersum jest +. Sama postać jest rzecz jasna zbudowana, a nie jedno-częściowa – ale za to zbudowana nad wyraz dobrze i ma 23 centymetry. Oficjalnie też nie jest to Drzewiec a po prostu ‚Ent’, choć dla mnie skojarzenie jest oczywiste. Świetny jest też fakt iż posiadając kilka sztuk możemy sobie Enty przebudowywać i zrobić prawdziwy marsz.

Warto też zaznaczyć że Orthank praktycznie zamyka rozdział LoRa poświęcony problemowi Isengardu. Ucieczka Gandalfa, Knowania Grimy, Produkcja Uruków, Śmierć Boromira, Helmowy Jar i w końcu Masz Entów. Nawet natarcie Wargów da się skombinować. Jeśli z taką dokładnością odtworzą sprawę Minas Titith, będzie świetnie.

Cóż. A więc jak już mówiłem zestaw muszę mieć i wszystko wskazuje że mieć będę (najtrafniej za jakieś 3-4 miesiące). Pamiętajmy jednak że jest to Opinia a nie Recenzja i zestawu jeszcze w rękach nie miałem – stąd też bardziej skupiłem się nie na tym co nam oferuje i w jakiej cenie, a raczej na moich przemyśleniach z nim związanych.

 Zachęcam do wyrażania opinii, osoby które przeczytały do końca. 

Read Full Post »

Po raz trzeci wkraczamy w świat klocków adresowanych do najmłodszych i po raz trzeci pozwolę sobie opatrzyć to wydarzenie tym samym hasłem „Czas rozruszać kanał i wprowadzić trochę kolorów”. Chyba możemy powili już uznać to za studową tradycję. Jak myślicie, co znajduje się w środku?

Read Full Post »

 Podczas Sobotnich zakupów rzuciła mi się w oczy okładka gazetki. Wśród wielu dzieci i kolorowego napisu ‚dzień dziecka’, me czujne oko dostrzegło bowiem klocki Duńskiej firmy. Bez głębszego zastanowienia dorzuciłem do koszyka owy darmowy kawałek papieru, a po oględzinach jego pierwszych stron postanowiłem się nimi podzielić z wami. Mamy już niestety Wtorek, więc promocja trwa w najlepsze, ale nadal macie kilka dni by kupić jeden z oferowanych tu zestawów, we względnie atrakcyjnej cenie.


 Żeby nie powiedzieć bardzo atrakcyjnej patrząc przez pryzmat tego iż jakieś dwa tygodnie temu widziałem w Kauflandzie kilka zestawów po cenach przyprawiających o zawrót głowy – tj. wyższych niż katalogowe! Dla jasności – tu są niższe od katalogowych. No i nie odbierajcie tego jako reklamę wymienionego w tytule sklepu, Panowie. Jeszcze nie widziałem w żadnym ‚małym’ markecie aż tak dużego wyboru!

Na koniec dodam jeszcze iż BardJaskier, napisał: „Ej, w Stonce są małe zestawy LEGO – motocykl straży pożarnej i kuchenka z Friends. Piętnaście złotych za pudełko”. Choć tego już osobiście nie sprawdziłem.

Read Full Post »

UWAGA! Poniższy post zawiera poglądy Religijne, ze dwa wyrazy które powinienem poddać cenzurze i najprawdopodobniej jest najbardziej kontrowersyjnym materiałem zamieszczonym na tym blogu. Możesz więc przeczytać całość lub nie czytać w ogóle. Każda inna opcja mija się z celem. Dziękuję!

(więcej…)

Read Full Post »

Older Posts »