Archive for Lipiec 2013

 W ciągu ostatnich miesięcy nadgoniłem większość (wydaje mi się nawet że wszystkie) pełnometrażowych produkcji superbohaterskich od Marvela i DC. Zmotywowałem się i Wam je opiszę. Wszystkie – jedną po drugiej. Zacznijmy więc od Avengersów.

Ale że jak? Dlaczego od Avengersów, a nie od Thor-a, Iron Mana I i II. Przecież oni byli pierwsi a Avengers to ich kontynuacja. No tak – tyle że ja najpierw obejrzałem Avengersów i to oni zmotywowali mnie do obejrzenia Thora, Iron Manów i… tyle. Chyba niczego nie pominąłem. W Hulku z przed paru lat gra inny aktor niż w Avengersach, więc nie traktuję go jako jednej opowieści jaką bez wątpienia są wcześniej przedstawione filmy.

Film oglądało się dosyć dobrze. Wynikało to zapewne z wielości i różnorodności poznanych w nim postaci – a co za tym idzie, braku czasu na nudę. Wydaje mi się jednak, że odebrałbym go gorzej po obejrzeniu Thora i Iron Manów – bo nie zainteresowałyby mnie już tak te postacie i wiedział bym o nich sporo, a przez to zwrócił większą uwagę na inne mniej różowe aspekty tego filmu. Obawiam się nawet że nie obejrzał bym go w ogóle po obejrzeniu Thora i Iron Manów.

To co mi w tym wszystkim nie pasowało to to, że nawet przez chwilę nie miałem wrażenia że jestem w świecie tego filmu. Nawet przez chwilę nie poczułem że to mogło by się wydarzyć. Po prostu film akcji. Znacznie lepszy niż RED (o którym też może tu jakoś wspomnę) – bo dziejące się w nim rzeczy stale przyciągają naszą uwagę a abstrakcyjne sytuacje są wytłumaczone faktem że są to superbohaterowie. Nie zmienia jednak to faktu że nie ma po co oglądać tego filmu drugi raz – jeśli w ogóle jest po co go oglądać – dwie godzinki dobrej zabawy, które nic nie wniosły do naszego życia. Kiedy coś się dzieje któremuś z pozytywnych bohaterów – mam to najzwyczajniej w tylnej części ciała i mnie to w ogóle nie rusza. I tak jest nieśmiertelny. Nawet na zakrwawioną nogę nie ma szans, o połamanych żebrach już nie wspominając. No i mogli by się postarać bardziej przy tych latających… problemach – proporcje ciała zgodne z ludzkimi? ręce? nogi? głowa? wyglądają jak zbudowane przez człowieka a nie na to czym są… czym mają być… czym powinny być.

Obejrzałem, odznaczam. Polecić nie mogę, bo było by to nie fair względem innych fimów do których obejrzenia tutaj zachęcałem – ale jeśli już koniecznie chcecie jedną z nowszych produkcji Marvela – to brać Avengersów, bo dalej jest tylko gorzej.

PS. Coś czuję że Bard i Nori mnie spalą na stosie za tę serię wpisów…
PS2. A ja się dopiero rozkręcam… 

Reklamy

Read Full Post »

Dwóch prowadzących. Różnorodni goście. O klockach, z różnych perspektyw. Luźno, ale rzetelnie. Zapraszamy na Studowe Konferencje!

Read Full Post »

Radioactive

 Nie byłbym przecież sobą gdybym nie wyłowił z sountracku filmu jakiegoś fajnego kawałka. No to wyłowiłem i jest.

Read Full Post »

Intruz (2013)

 Kolejny film dopisany do listy obejrzanych: Intruz. Krótko, zwięźle i tradycyjnie – czyli bez spoilerów: Bałem się że to będzie drugi zmierzch. A zmierzch był filmem, który mówiąc łagodnie – nie przypadł mi do gustu. Na szczęście okazało się inaczej. Po pierwsze Intruz to nie horror i romans – to delikatne science fiction z wątkiem romantycznym. Fabuła jest spójna, twórca wiedział co chce przekazać i to przekazał, nie ma wyłamań ze świata przedstawionego i dobrze się go ogląda – czyli spełnia wszystkie cechy które ja przy ocenie filmu biorę pod uwagę. Warto zobaczyć.

Read Full Post »

Z drobnym przyspieszeniem!?

Przed wami kolejna odsłona Studowych Konferencji. Tym razem na kanale QQSa i tym razem zmontowana przez Q. O ile rozłożenie konferencji na kanałach będzie w miarę równomierne, to kwestia montażu zostanie przekazana QQSowi już na stałe z przyczyn dość oczywistych (czyt. umiejętności tworzenia karykatur i animacji). W tym odcinku mamy także pierwszego gościa. Zapraszam!

Read Full Post »

 Blue Jeans to nie jest najlepszy kawałek Lany Del Ray. Ma lepsze piosenki. Znacznie lepsze – przynajmniej w moim odbiorze. Problem jest tylko taki że BJ* należy do tych utworów, które chodzą człowiekowi po głowie z nieznanych mu przyczyn. Wiedziałem że kiedyś znajdzie się wykonawca którego większość utworów przypadnie mi do gustu lub będzie chodzić po głowie, ale innego wykonawcy się spodziewałem… No ale trudno, z gustami się nie dyskutuje – swoimi takż…

*nie chodziło o Ciebie BJ, ani o Ciebie Bard. Skróty są problematyczne. Choćby taki tekst „kill them all” z GoT – cały czas mam wrażenie że facet mówi do mnie…

Read Full Post »

 Wracam do porzuconego projektu, by przybliżyć Wam kunszt tworzenia videorecenzji. Zapraszam!

Read Full Post »

Older Posts »