Archive for Październik 2013

 Przez kilka miesięcy leżał odłogiem, ale od początku października znowu zacząłem zapisywać w nim planowane daty publikacji następnych materiałów – z reguły już gotowych, czekających na swoją kolej. Można więc założyć że będę to robił również przez następne miesiące. :)

Jak pewnie zauważyliście, wśród dat dominują Soboty, a wśród godzin 10:30. Mam ambicję utrzymać taką regularność i może nawet przyzwyczaić Was do niej, ale jako że życie nieprzewidywalnym jest a lepszy materiał w nietypowej porze, niż brak materiału – mogę obiecać tylko to co zostało zapisanym w kalendarzu.

Także zachęcam do korzystania z kalendarzyka. Robię go przecież stricte dla Was – ja i bez niego wiem kiedy ukaże się jaki materiał. :P

Read Full Post »

 Już Wam kiedyś pisałem że gry w które grałem (trzymając się przy tym definicji iż siedzenie u kolegi i granie przez kilka godzin nie jest graniem w grę, a jedynie ‚zagraniem’ i zakładając iż gierki na stronach typu gry.pl nie są pełnoprawnymi grami) – można policzyć na palcach. Głównie dlatego, iż zdaję sobie sprawę jak dużo potrafią zabrać człowiekowi czasu i jak bardzo potrafią wciągnąć. Fakt faktem do umilania czasu zostały stworzone, ale większość wymaga zaangażowania ciągłego. W Ghotic-ka nie da się grać raz na tydzień/miesiąc/pół roku przez kilka godzin, siadasz do niego, ten bierze dwa tygodnie z Twojego życia, po czym wracasz do świata żywych i szybko do niego nie wracasz – bo przecież przeszedłeś.

Są jednak gry do których można usiąść zawsze, mając godzinę, dwie albo pięć wolnego czasu – bez względu czy grałeś w nie ostatni raz wczoraj czy pół roku wcześniej, i czy po ich wyłączeniu uruchomisz je ponownie za tydzień czy za miesiąc.  Część z nich także spełnia jeszcze jeden niezwykle ważny warunek: Nigdy się nie nudzi. Sądzę iż wielu ma swoją grę spełniającą te wymagania – w moim przypadku jest to Bitwa o Śródziemie II wraz z dodatkiem Król Nazguli.

 Ta oparta na typowej strategicznej mechanice gry produkcja – była jednym z czynników który doprowadził do tego że jestem tym kim jestem –  a uściślając – facetem który na stoliku nocnym zamiast lampki (która została wyeksmitowana na półkę obok) ma przykryty białą płachtą model wieży z klocków od którego każdy inny 18nastolatek, wolał by sobie kupić samochód w komisie, albo I-Phona.

Możliwość sterowania 7 frakcjami – z której każda jest dostosowana do innego zachowania gracza. Wszystkie opisane przez Tolkiena terytoria możliwe do oznaczenia jako miejsce naszej walki. Nic nie jest w stanie dobitniej uświadomić jak wiele oferuje nam historia śródziemna.

Fakt, gra ma wady. Po długiej zabawie zaczynają martwić ograniczenia – miejsca startowe są na danych mapach jasno wyznaczone – jeśli na mapie wyznaczono dwa – nie ustawimy tam trzech graczy – takich dających możliwość wykorzystania całej ósemki graczy jest zaledwie kilka. Największym ograniczeniem jest jednak komputer jako przeciwnik. Poziomy trudności różnią się tylko tym jak dynamicznie bierze się za zniszczenie Ciebie. SI: Brutalna potrafi stawić porządne wyzwanie, ale jest przy tym niezwykle przewidywalna. Zrzucić na Ciebie grad kamieni może, ale podkopanie się krasnoludzkim tunelem pod Twój obóz i wyrzucenie z niego ni stąd ni zowąd schowanego tam wcześniej Daina, po to by niezwłocznie przyzwać jego królewską gwardię która zrobi niezły bałagan kiedy król będzie biegł z powrotem tunelami do domciu, już leży poza jej zasięgiem i taki ruch z mojej strony jest dla niej za każdym razem takim samym zaskoczeniem. Oszczędzę Wam motyw ze strzelaniem w samotną isengardzką bombę ognistymi strzałami…

Mi osobiście także nie za bardzo odpowiada wszechobecna równowaga sił. Dla stabilności rozgrywki poświęca się siłę tych postaci, które rzeczywiście powinny być silne, paradoksalnie wielką moc dając bohaterom fabularnym – na pierwszym miejscu stawiając tu członków drużyny pierścienia. Tak więc Enty padają jak muchy w starciu w oddziałem pikinierów, Smoka mogą wyeliminować trzy bataliony łuczników, a Gimli oddział pikinierów i trzy bataliony łuczników załatwia przy dobrych wiatrach jednym skokiem. Do tego potężni czarodzieje zmieniają się tutaj w coś w rodzaju kuglarzy. Niby jest efektownie, ale niemal każdą każdą z ich świetnych zdolności, posiada jakiś krasnolud, tyle że pod inną nazwą. Bo skoro jeden z pięciu najpotężniejszych w Śródziemnemu może uderzyć kijem w ziemię eliminując wszystko co wrogie w promieniu 50 metrów – to czemu nie dać takiej możliwości ojcowi Gimliego?

Mimo tego całego marudzenia – produkcja jest naprawdę wspaniała. Zalet jest po prostu zbyt wiele by je wam tutaj wszystkie przytoczyć. Jedną z tych największych – jest muzyka. Przepiękna oprawa dźwiękowa towarzysząca nam przez całą rozgrywkę – dopasowana do tego po jakiej jesteśmy stronie konfliktu i jaką nację reprezentujemy. I nie. Nie jest to tylko i wyłącznie muzyka z Władcy Pierścieni. Znajdziemy tu całkiem sporo nowych utworów – w tym chociażby i przede wszystkim ten skomponowany dla krasnoludów – posłuchajcie sami, a zrozumiecie mój entuzjazm. A kiedy już posłuchacie, obejrzyjcie te drugi i trzeci klip – pierwszy to intro do podstawowej wersji gry, drugi intro do dodatku. Po tych trzech seansach będziecie już wiedzieć czy podzielacie mój entuzjazm. Liczę na Wasze komentarze. ;)

Read Full Post »

 Szum fontanny, kwitnące drzewa i kwiaty, zakochana para przemierzająca parkowe uliczki. Kolejna klockowa interpretacja pory roku, w formie oficjalnego, acz nad wyraz trudno dostępnego zestawu. Zapraszam!

Read Full Post »

 W nadchodzącym miesiącu do kiosków trafią co najmniej dwa pisma z klockami – w tym oficjalne pismo ‚LEGO Legends of Chima’! Zapraszam!

Read Full Post »

Luterek 2013

 Dziś, czy też może raczej wczoraj – rozpoczęła się ósma edycja Ogólnopolskiego Przeglądu Małych Form Teatralnych im. Adama Luterka. Spektakle amatorskich twórców z regionu jak i z całej polski będą prezentowane przez dwa dni – znaczy się jeszcze przez jeden. Trzeciego dnia werdykt. Nie zabraknie również innych atrakcji, takich jak warsztaty teatralne czy występ profesjonalnego teatru.

Po pierwszym dniu taplania się w sztuce mam rzecz jasna wrażenia pozytywne. Rzecz jasna – bo przecież trzeci rok już na przegląd zaglądam. No i wszystkiemu uroku dodaje nowa, profesjonalna sala teatralna na ponad 373 miejsca! (bo 374) – w końcu to filharmonia, wysoki standard to standard.

 Choć w tym roku nie zaangażowałem się w żaden spektakl – zobaczyć mnie na scenie można było w zeszłorocznej edycji – edycji siódmej – a raczej i raczej na pewno – nie ‚mnie’ tylko ‚Nas’. Zajęliśmy wówczas trzecie miejsce w kategorii zespołowej za spektakl „Jest idealnie”.

Spektakl został nagrany amatorską kamerą i zamieszczony na jednym z ‚awaryjnych kont YouTube o niezwykle zagmatwanej historii’. W każdym razie jest, można go obejrzeć i pewnie bym go tu dawno podlinkował gdyby nie fakt że blog  ma 11 miesięcy, a klip równy rok.  Robię to więc teraz. Jeśli komuś chciało się doczytać to tego momentu to całkiem prawdopodobne że będzie mu się chciało również ten (podzielony na dwa filmy) materiał obejrzeć. Wystarczy tylko przymknąć oko na zastępczą salę teatralną – filharmonii w jeden dzień nie zbudowano. :)

Read Full Post »

 Zdjęcia wszystkich czterech zestawów drugiego rzutu Hobbita. Radagast, Tranduil, Beorn i Azog. Nowi Orkowie, zamiast powtórek krasnali! Zapraszam!

Read Full Post »

Z wczoraj…

Myślałem, że już nigdy nie ruszę niczego oznaczonego symbolem ‚The Trasch Pack’. Polska firma zabawkarska dostarczyła mi jednak powodu, by przestać tak myśleć. Zrobiła z tego klocki – kolorowe, estetyczne i funkcjonalne. I zapakowała te klocki w saszetki. Zapraszam!

Read Full Post »

Older Posts »