Archive for Maj 2014

I nadszedł wreszcie ten czas, w którym przybliżę Wam najnowszą serię minifigów kolekcjonerskich. Dlaczego tak późno? Postanowiłem obejrzeć choć jeden odcinek serialu, aby mieć o nim ogólne pojęcie – obejrzałem ponad setkę! Zapraszam! (na MS Minifigi, nie na Simpsonów – no chyba, że macie za dużo wolnego czasu i jesteście sobie w stanie pozwolić na serialowy nałóg…)

PS. Materiał opublikowano 23 maja 2014.

Reklamy

Read Full Post »

Cykl materiałów przedstawiających losową zawartość kolejnych saszetek linii Cobi Knights. Polacy, Krzyżacy, Anglicy, Francuzi i Rosjanie. Dowódcy, pomagierzy, piechurzy i konie. Włócznie, pochodnie, kopie, miecze i tarcze (z nadrukiem!) oraz topory.

PS. Opublikowano 17 maja 2014.

Read Full Post »

Jak wyżej. I w zasadzie nie widzę powodu by rozwijać tę myśl. Cóż za beztroska. ^^

Read Full Post »

Dziś przybliżę Wam ekskluzywny polybag dodawany do limitowanej edycji gry video „Lego The Hobbit”. Zapraszam!

Read Full Post »

Wolf komentując mój ostatni wpis zadał mi pytanie:
„Dlaczego uważasz że proponowana przez nich organizacja państwa jest „przedpotopowa”? Mam na myśli te naprawdę ważne sprawy, czyli swobody gospodarcze, a nie mało ważne szczegóły jak płonące tęcze itp.”
Jako że moja odpowiedź okazała się całkiem rozbudowana i chyba też mniej emocjonalna niźli wpis poprzedni, postanowiłem zamieścić ją w formie wpisu, a nie komentarza.

Dlaczego jest „przedpotopowa”? Bo dąży do obcięcia kosztów biletów na statku poprzez usunięcie szalup ratunkowych (jak wyleciałeś za burtę to se tam bądź, tu nie ma miejsca dla nieudaczników) i narzucenia wszystkim obywatelom wyznawanych przez siebie norm społecznych oraz do ponownego zmarginalizowania pozycji kobiet. Pomimo tego, że teoretycznie nie mówi nic o religii to tak na prawdę w przypadku wprowadzenia wszystkich jego rezolutnych idei – chociażby tych zawartych w jego programie wyborczym – doprowadziło by do powrotu do silnej pozycji kościoła, jako jedynego słusznego autorytetu moralnego z którą mieliśmy styczność w czasach feudalizmu – co nieuchronnie, czy tego Korwin chce czy nie – doprowadzi do tego, że ponownie zapłoną stosy i zacznie szaleć inkwizycja. Nawet jeśli nie zrobi tego sama instytucja, to zrobią zindoktrynowani przez nią obywatele, którzy nie będą mieli już komfortu dowiedzieć się nawet czym jest teoria ewolucji Darwina. Któryś biskup każe im wreszcie przynieść takie książki dzieła heretyków i spalić – a oni to bezmyślnie zrobią, tak samo jak bezmyślnie ścięto Kazimierza Łyszczyńskiego. Nie wspominając już o tym, że te nadwyżki zaoszczędzone z podatków pójdą pewnie na odpowiednio powiększone opłaty za sakramenty i msze w intencji w kościele.

Lider kongresu nowej prawicy jest ponadto niesłychanym wręcz egoistą bo proponowane przez niego rozwiązania doprowadzą do poprawy sytuacji jedynie białych heteroseksualnych mężczyzn katolików i jakby tego było mało jeszcze posiadających pieniądze, bo tym nie posiadającym nikt ręki nie poda. Instytucja rodziny w Mikk-owskim kościelnym rozumieniu jest dla mężczyzny bardzo wygodna, tak samo jak wygodnie jest wierzyć bo nie trzeba sobie zatruwać głowy zbędnymi pytaniami. (szczególnie tym najważniejszym – po co nam to wszystko skoro i tak wszyscy umrzemy?) Tu należy zadać sobie pytanie kiedy ta instytucja w kościelnym rozumieniu zaczęła tracić na popularności? Ano kiedy kobiety zyskały w 20 wieku prawo do głosu. Dlaczego wtedy? Bo to wcale nie jest sytuacja komfortowa dla kobiet. A dlaczego jest wygodna dla heteroseksualnych mężczyzn katolików którzy mają aktualnie pieniądze? Chociażby dlatego, że w feudalnych realiach żonę można sobie załatwić tak samo jak konia, z tą tylko różnicą, że tylko jedną na raz. Idziesz, rozmawiasz z ojcem danej kobiety i przy sprzyjających wiatrach i odpowiednio dużym majątku możesz załatwić sobie małżeństwo nawet bez rozmowy z tą kobietą. Nie wspominając już o tym, że jeśli kobiety nie będą miały możliwości pracy zarobkowej ani głosowania, ani stosowania antykoncepcji to będzie można robić z nimi wszystko! Bić np. Bo dlaczegóż by nie – przecież, nie może żyć jako kobieta samotna. Nie może wziąć rozwodu bo kościół zakazuje, a nawet gdyby mogła to przecież nie zostawi dzieci, ani nie wyśle swojego męża pana i władcy za kratki bo skazana by była na żebranie – przecież, nie ma opieki socjalnej!

Reasumując – całkowite zniesienie opieki socjalnej, pozbawienie kobiet prawa do głosu, narzucenie ludziom tego jak mają wyglądać ich związki, całkowity zakaz bycia innym i ciche przyzwolenie na powrót to ‚kultury’ palenia heretyków na stosach – nie ma nic wspólnego z poprawieniem sytuacji w tym kraju czy kraju jakimkolwiek innym i od takiego szariatu różni się to tylko i wyłącznie panującą aktualnie religią – czyli w zasadzie niczym, bo co to za różnica który chuligan zabiera Jasiowi kieszonkowe i daje mu wp*****l jak nie będzie go miał przy sobie? Ważne, że tego kieszonkowego wracając do domu już nie ma.

PS. Polecam przeczytać artykuł profesora Hartmana: http://hartman.blog.polityka.pl/2014/04/29/jkm-i-jego-wnuki/

Read Full Post »

Obejrzałem program ‚TAK czy NIE Jarosław Gowin vs Janusz Palikot’. Rozmowę ciekawą bo zestawiającą ze sobą ludzi o skrajnych poglądach. Strasznie się cieszę, że miałem okazję wysłuchać realnej konfrontacji między tymi politykami bo sporo z tego wyniosłem. Wszelkie wątpliwości dotyczące tego na kogo będę głosował w nadchodzących wyborach zniknęły, a moja awersja do Korwina-Mikke wyszła już chyba poza dopuszczalną skalę kiedy usłyszałem, że chce pozbawić kobiety prawa do głosu. Najpierw pomyślałem, że Palikot się pomylił, zagalopował i skompromitował, ale wpisałem ‚w internet’ i znalazłem jego słów potwierdzenie na blogu Mikke-go. Poważnie – nie doceniałem tego człowieka (Mikk-ego) i szkodliwości głoszonych przez niego idei.  Przemyślenia moje, że bronienie równości jest robieniem kroku w przód zaczynają się kruszyć i być zastępowana przez „pal licho krok w przód – nie pozwólmy im cofnąć się o 30!”.

Broniłem się do dzisiaj przed takim stwierdzeniem, ale może rzeczywiście dzisiejsze społeczeństwo głupieje, skoro tak wielu młodych ludzi, chociażby z mojego otoczenia popiera takiego człowieka? Piromani którym przeszkadzają kolorowe ozdoby to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Macierewicz to przy tym wszystkim pikuś…

Szlag. Nie chcę za 10 lat być prześladowanym za kolorową koszulkę i brak krzyżyka na szyi, emigrować ani tym bardziej prosić o azyl w jednym z sąsiadujących z Polską państw na skutek prześladowań politycznych czy religijnych. Wybierając polskie produkty i mając nadzieję na rozwój polskiej przedsiębiorczości, nie brałem pod uwagę nigdy powrotu do przedpotopowej (dosłownie!) organizacji państwa. To takie dziwne?

Wiem, Korwin-Mikke odpowiedział zmiażdżył by mi pewnie jakoś tak „************ ******** ***** ********* ****** *********** ******** *******”, a raczej w ogóle nie zawracał sobie głowy „młodocianym ********** ********** ********* ****** ***** lewakiem”. Wziąłem to pod uwagę. ;)

PS. Sufrażystki się w grobie przewracają!

Read Full Post »

Mamy z kolegą problem.

Jedno pytań na dzisiejszej maturze podstawowej z WOSu – dotyczyło wykresu i polegało na wpisaniu prawda/fałsz. Odpowiedź brzmiała by ‚prawda’ gdyby pytano o punkt procentowy, ale pytano o procent. Oboje wpisaliśmy ‚fałsz’ bo nie zwiększyło się o tyle procent tylko o tyle punktów procentowych! Myśleliśmy, że to tylko takie podchwytliwe pytanie dali na początek, ale sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy i ani razu na całym arkuszu, nie było pytania o punkt procentowy.

Twórcy egzaminu albo chcieli złapać na niewiedzy kupę ludzi i dać tym co wiedzą czym jest punkt procentowy (klik) z 5 punktów (procentowych) gratis (egzamin był na 100), albo sami nie pomyśleli, że procent i punkt procentowy to co innego, co z kolei wydaje mi się niesamowitym wręcz absurdem, tak samo z resztą jak gdybanie, że może się wiedzieć więcej niźli nauczyciele z doświadczeniem układający arkusze i klucze i w zasadzie w nie pisał bym tak zaraz o tym gdyby nie fakt, że podobne przemyślenia przedstawił kolega. :/

Read Full Post »

Older Posts »